Drzwi zewnętrzne w kolorowym domku

drzwi zewnętrzneKupiłam sobie stary dom, nieszczęśliwie był on do sporego remontu. Udało mi się już dokonać zmian instalacji, zostało to co najfajniejsze, a więc rzeczy, na które mogę dowolnie wpływać. Należą do nich też drzwi wejściowe do domu i generalnie ogół drzwi zewnętrznych, bo jest ich sporo.

Jakie drzwi zewnętrzne do domu?

Dajmy na to drzwi do piwnicy, gdzie wchodzi się od zewnątrz. Albo kolejne drzwi zewnętrzne, to znaczy drzwi do pomieszczenia na drewno opałowe. No i kolejne drzwi zewnętrzne, to znaczy brama do byłej stajni. No i przypomniałam sobie o wrotach, także zewnętrznych, do garażu, ale chyba bardziej odpowiednio byłoby nazwać je bramą. No i jeszcze drzwi zewnętrzne na ganek, bo nie chcę mieć na werandzie okien, ale właśnie drzwi, takie jak wejściowe, tylko z dużymi szybami, ale z klamką jak normalne drzwi i zamkiem, żeby można było przez nie wchodzić również z zewnątrz, jak przystało na drzwi zewnętrzne. Sporo tych drzwi się uzbierało i do licha i trochę godzin zajęło mi dobieranie moich drzwi zewnętrznych.

Obeszłam różne okoliczne sklepy z drzwiami, wyspecjalizowane salony drzwi oraz składy z materiałami budowlanymi. W każdym było co innego i gdy doszłam do siebie, to miałam totalny mętlik w głowie. Następnego dzionka poszłam jeszcze raz do tych sklepów, gdzie wydawało mi się, że widziałam jakieś interesujące drzwi zewnętrzne i pstrykałam zdjęcia i zapisywałam sobie notatki na ich temat. Trzeciego dnia oglądnęłam sobie jeszcze raz wybrane oferty, które wybrałam i w spokoju swojego biura zadecydowałam co kupić.

Kilka tygodni później wszystkie drzwi zewnętrzne w nowym budynku zostały już wbudowane i można było zrecenzować czy mój wybór był właściwy. Nie rozczarowałam się, wynik końcowy był wspaniały. Jakiś czas potem miałam gości na parapetówkę, i ich ocena mojego domu, a także na temat drzwi zewnętrznych była pomyślna, dało mi się pogratulować decyzji i dobrego gustu.